piątek, 31 października 2014

Halloween! (BUAHAHA!)

Witam was w tym wyjątkowym dniu. Nawiasem mówiąc widzieliście loga google? Są fantastyczne!No ale przejdźmy do tematu. Poszperałam w wikipedii i znalazłam,że Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku SamhainDruidzi (kapłani celtyccy) wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica międzyzaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk. Na ołtarzach poświęcano bogowi resztki plonów, zwierzęta i ludzi. Paląc chciano dodawać słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem. Wokół ognisk odbywały się tańce śmierci[3]. Symbolem święta Halloween były
noszone przez druidów czarne stroje oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Czarownice w towarzystwie czarnych kotów przepowiadały przyszłość. Na pierwszy ogień pomysł na ozdobienie babeczek, co prawda nie mój ale mogę się pochwalić efektem ;)

Czym byłoby halloween bez dyni? Zapewne też halloween ale to już nie byłoby to samo. No to moja mini dynia i do tego gałęzie , które z początku miały bć puszystymi drzewami z loraxa. Jednak czesanek to ze świecą szukać . Może w końcu je zrobię. A do tego lampion ze szklanki , którego czas zrobienia wynosi 10 minut. Niby nic a jednak :). + mój halloweenowy rysunek
Oczywiście robiłam tęż lampion z dyni. Miłego oglądania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz